
Co łatwo, a co najtrudniej zautomatyzować w serowni?
- Technologie odzysku wody są bardzo drogie w procesie przetwarzania pozostałości po mleku
- AI będzie coraz lepiej wspierać pracę serowarów z uwagi na wymogi specyficznego nadzoru
- Mleczarstwo w Polsce jest nie tylko porównywalne z najlepszymi zakładami w Niemczech i Holandii, a w wielu obszarach technologicznie bardziej zaawansowane
Razem z Damianem Kożuchem, dyrektorem Oddziału Chojnice Spomlek (SM) rozmawialiśmy o optymalizacji gospodarki wodnościekowej, robotyzacji i o tym, czy mamy dystans technologiczny do nadrobienia względem mleczarni holenderskich i niemieckich. Ile jeszcze zostało do granicy możliwości przetwarzania pozostałości po mleku?
– Wciąż jest wiele do zrobienia w tym zakresie m.in. dlatego, że technologie odzysku wody są bardzo drogie. Modernizujemy jednak stacje CIP, by jak najdłużej wykorzystywać kwas i sodę w obiegu zamkniętym. Analizujemy i kalkulujemy, które inwestycje są dla nas najbardziej opłacalne.
pokaż























