
Czy Ukraina stanie się nowym zagłębiem produkcji i przetwórstwa mleka?

- Mleczarstwo ukraińskie może stać się dla polskiej branży mleczarskiej poważnym konkurentem o charakterze strategicznym
- Ukraina dysponuje przewagą kosztową i surowcową (pasze), ale potrzebuje dekady na nadrobienie przepaści dzielącej ją od polskich topowych mleczarni
- Ukraina przepracowuje obszar dostosowania do standardów unijnych i dysponuje bardzo sprawnym oraz skutecznym aparatem lobbingowym
W dniu 5 maja 2026 r. w Warszawie odbyło się spotkanie pięciu polskich organizacji mleczarskich oraz przedstawicielki Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi podczas którego omówiono bieżące problemy branży mleczarskiej oraz przedstawiono dalsze kierunki planowanego rozwoju. Na spotkaniu obecni byli Małgorzata Gromadzka sekretarz stanu Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Agnieszka Maliszewska prezes zarządu Polskiej Izby Mleka, Dorota Grabarczyk analityk rynku mleka z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, Marcin Hydzik prezes zarządu Związku Polskich Przetwórców Mleka, prof. dr hab. Andrzej Babuchowski wiceprezes zarządu Krajowego Stowarzyszenia Mleczarzy oraz Marek Kapica prezes zarządu Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich.
Oprócz głównego tematu, jakim stało się blokowanie dostępu do rynku brazylijskiego mimo umowy UE–Mercosur poruszono również element konkurencyjności mleczarstwa ukraińskiego. Uczestnicy debaty wskazali Ukrainę jako poważnego konkurenta strategicznego, który mimo wojny dynamicznie modernizuje swój sektor mleczarski. Ukraina dysponuje przewagą kosztową (niższe koszty produkcji) i surowcową: znacznie tańszą paszą, co czyni jej ofertę bardzo konkurencyjną. Powstały już bardzo nowoczesne ogromne farmy i pierwsze zakłady przetwórcze nie ustępujące standardami zakładom polskim. Eksperci ocenili, że przy odpowiednim napływie funduszy Ukraina jest w stanie nadrobić rzeczywistą przepaść dzielącą ją od Polski w ciągu dekady.
U źródła tej przepaści leżą poważne problemy strukturalne:
- efektywność skupu: podczas gdy w Polsce do zakładów przetwórczych trafia ok. 83% wyprodukowanego mleka (na zachodzie UE ponad 90%), na Ukrainie jest to zaledwie połowa – reszta jest przerabiana we własnym zakresie.
- spadek produkcji: Ukraina ma problem z zatrzymaniem spadkowej tendencji w produkcji mleka.
- infrastruktura: Większość ze 100 ukraińskich zakładów przetwórczych jest przestarzała, choć nowoczesne obiekty można wybudować stosunkowo szybko
Uczestnicy debaty zwrócili uwagę na skuteczny lobbing Ukrainy w Brukseli. Przygotowując się do pełnego dostosowania do standardów unijnych Ukraina skutecznie dba o swoje interesy. Ukraiński sektor mleczarski jest dobrze zorganizowany.
Istnieje obawa, że międzynarodowe firmy zaczną przenosić produkcję na Ukrainę ze względu na niższe wymagania środowiskowe, jakościowe, a w efekcie kosztowe. Nie bez znaczenia jest tu spadek liczby rolników zajmujących się produkcją mleczarską w UE. Duże międzynarodowe firmy już teraz nawiązują kontakty z Ukrainą i planują tam inwestycje. Podobna sytuacja ma miejsce w Brazylii, ale tam sprawy mogą potoczyć się dużo szybciej.
Ciekawą opcją dla firm polskich jest zatem możliwość bezpośredniego inwestowania na rynku ukraińskim, aby zająć tam miejsce przed konkurencją z zachodniej Europy.

