Kosów Lacki (OSM): Dopinamy ogromne inwestycje na 100-lecie

Rozmowa z Andrzejem Minarczukiem,
prezesem zarządu mleczarni Kosów Lacki (OSM)
Janusz Górski: Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Kosowie Lackim obchodzi 100-lecie działalności. Tak niezwykły jubileusz skłania do przemyśleń. Jakie wydarzenia były punktami zwrotnymi w historii spółdzielni?
Andrzej Minarczuk: Na pewno samo powstanie w 1926 r. wymagało dużej determinacji i wiedzy rolników. Zrzeszenie się w spółdzielnię było nieoczywiste. W czasie działań wojennych spółdzielnia uległa z kolei całkowitemu zniszczeniu. Nie złamało to jednak ducha rolników i po wojnie odbudowali ją w miejscu obecnej siedziby. Sam okres socjalizmu też nie był łatwy. Centralne sterowanie, rozdzielniki i braki w materiałach uniemożliwiały rozwój. To były trudne lata dla zakładu, lata, które hartowały charaktery i kształtowały liderów.
Spółdzielnia w Kosowie Lackim to producent szerokiej gamy serów podpuszczkowych i twarogowych cenionych za smakowitość, aromat i jakość. Które produkty są kluczowe dla Państwa partnerów, a które już zaskarbiły sobie zaufanie odbiorców, choć niedawno weszły na rynek?
To, czym chcemy się wyróżniać wśród wielu zakładów mleczarskich, to jakość wyrobów i przywiązanie do tradycji. Nie byłoby jednak tak dobrych produktów bez dobrego mleka, jakie skupujemy od naszych dostawców z ich okolicznych, rodzinnych gospodarstw. Szczycimy się tym, że mleko pochodzi z rejonu Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego, gdzie są doskonałe warunki do produkcji mleka o wysokich walorach jakościowych i smakowych. Konsekwentnie współpracujemy z naszymi dostawcami, by jakość surowca była coraz lepsza, a rolnicy współpracujący z nami pozostawali z tej współpracy zadowoleni. A wszystko to robimy dla konsumenta, który – stojąc w gąszczu oferowanych produktów mleczarskich, niejednokrotnie zagubiony przy wyborze – zechciał sięgnąć po propozycje z mleczarni z Kosowa, wiedząc, że kupuje produkt zdrowy, naturalny, wyprodukowany w 100% z lokalnego, polskiego mleka. Już w połowie lat 70. ubiegłego wieku spółdzielnia w Kosowie jako jedna z nielicznych w kraju produkowała sery dojrzewające typu szwajcarsko-holenderskiego. Do tego dochodziły ręcznie robione twarogi i masło. Taki profil produkcji utrzymujemy do dziś. Sztandarowe produkty to Baron i Edamer spośród z serów z dziurami oraz wspomniane wcześniej ręcznie robione twarogi i masło. Nie zapominamy też o nowościach. Warta podkreślenia jest produkcja nowego wyrobu, jakim jest ser podpuszczkowy niedojrzewający z przyprawami o nawie Jędrula. Nowością jest też gouda z dodatkami, m.in. z kurkami, ale warto wspomnieć o znanych już na rynku: serze Fitnes o obniżonej zawartości tłuszczu, serze prozdrowotnym z kwasami omega-3 oraz serze długodojrzewającym Magnal.

Mleczarnia w Kosowie Lackim w ostatnich latach wprowadziła nowoczesne opakowania i grafiki oraz nową wizualizację marki, zyskując nowoczesny wizerunek. Z drugiej jednak strony wzrost kosztów działalności i spadek cen w sprzedaży utrudniły budowanie marżowości. Co jest znakiem rozpoznawczym produktów mleczarni Kosów Lacki (OSM)?
Wydaje mi się, że jednak sery typu szwajcarskiego, ręcznie wytwarzane twarogi i masło. Nowości muszą być wprowadzane, bo to odpowiedź na zapotrzebowanie klientów, niemniej filarem pozostają produkty wymienione powyżej. Każdego dnia dbamy jednak o to, by do naszych klientów trafiały wyroby z najwyższej jakości, starannie dobranych składników, bez dodatku barwników i konserwantów. Wybrane produkty Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Kosowie Lackim wyróżniają się tradycyjną metodą pozyskiwania, która jest niezmienna od ponad 50 lat. Fakt ten potwierdza prestiżowy certyfikat „Jakość Tradycja” przyznany m.in. twarogom, które są wytwarzane ręcznie, zgodnie z tradycyjną recepturą, dzięki czemu cieszą się ogromnym uznaniem. Dzięki pasji naszych twarożkarzy, którzy z pokolenia na pokolenie przekazują sobie wiedzę o produkcji, twarogi mają wyjątkowy smak, który wyróżnia je na tle innych dostępnych na rynku. Produkty OSM Kosów Lacki są corocznie nagradzane w konkursach i plebiscytach, co potwierdza ich doskonałe walory jakościowe i smakowe. Nasza 100-letnia tradycja i wielopokoleniowe doświadczenie zbudowały zaufanie konsumentów do marki OSM Kosów. Produkty Spółdzielni kojarzone są z naturalnością, wysoką jakością oraz niepowtarzalnym smakiem, które wynikają z przekazywanych od lat receptur i metod produkcji.
Bez wątpienia obecny jubileusz przypada w okresie trudnym dla koniunktury w mleczarstwie. Jednocześnie ceny części „commodities”, takich jak OMP i PMP, notują pierwsze od lat wzrosty, a segment produktów wysokobiałkowych rozwija się w wielu krajach na świecie. Jak Pan ocenia obecną fazę koniunktury?
Dla mnie nie ma najmniejszych wątpliwości, że polskie mleczarstwo wytrzyma ten kryzys. Pewnie ze stratami, ale wytrzyma. Opieramy się na gospodarstwach rodzinnych, przetwórstwo mleka to w niektórych spółdzielniach absolutna światowa awangarda. Świadomość rolników i przetwórców co do korzystania ze środków unijnych na unowocześnianie produkcji i przetwórstwa jest wysoka, więc musimy dać radę. Oczywiście obecne zawirowania na światowym rynku powodują dużą niepewność, ceny produktów (szczególnie na przełomie roku) były skandalicznie niskie. Obecny konflikt już spowodował lawinowy wzrost cen wielu kosztotwórczych składników jak paliwo czy gaz. Do tego dochodzi ciągle wysoka cena energii elektrycznej. Wesoło więc nie jest, ale przecież ten kryzys minie i już trzeba się przygotowywać na lepsze czasy.
Mleczarnia Kosów Lacki (OSM) to firma z widocznymi aspiracjami. Proszę przybliżyć obecne działania inwestycyjne i potencjał, jaki wniosą one do budowy skali działania i możliwości spółdzielni.
Na początku 2025 r. podpisaliśmy umowę z ARiMR na środki w ramach inwestycji z KPO. Początek roku zdominowany był postępowaniami ofertowymi i podpisywaniem umów na realizację wielu inwestycji w ramach KPO. Najważniejsza, najpilniejsza i długo oczekiwana była inwestycja w budowę nowej maszynowni chłodniczej. Budujemy kompletnie nową maszynownię amoniakalną, o trzykrotne większej wydajności chłodu niż mamy obecnie. Ponadto budujemy linie do produkcji serów podpuszczkowych niedojrzewających z przyprawami Jędrula, a także nową trafostację. Zakupiono prasę do suszenia osadu oraz zwiększono o 100 kWp moc istniejących instalacji fotowoltaicznych. Ciekawym, nowatorskim projektem jest nowa instalacja do wykorzystania ciepła odpadowego z silnika kogeneracyjnego. To są najważniejsze i dość drogie, bo wielomilionowe inwestycje, jakich podjęliśmy się po podpisaniu umowy na ich dofinasowanie z KPO. Tym samym plany inwestycyjne na 2025 r. okazały się wyjątkowo imponujące i powoli je dopinamy.
Jaką rolę w rozwijającym się zakładzie, takim jak Kosów Lacki, mogą odgrywać automatyzacja procesów (szczególnie w zakresie konfekcjonowania i pakowania serów) i robotyzacja? Czy te aspekty są obiektem analiz zarządu?
Obecnie OSM Kosów Lacki to średniej wielkości przedsiębiorstwo zatrudniające ok. 170 pracowników, przerabiające średnio 62 mln litrów mleka rocznie i z przychodem rocznym ok. 200 mln złotych. Automatyzacja procesów obecnie jest kluczowa. Oczywiście nie wszędzie zastąpi ona człowieka, ale jest podstawą w obniżaniu kosztów wytworzenia produktu. Dzisiaj przy silnej konkurencji rynkowej takie zakłady jak Kosów muszą mieć relatywnie tani i powtarzalny produkt. To klucz do sukcesu. A automatyzacja i robotyzacja to gwarantują.
W mleczarstwie mówi się, że nie da się wiele zaplanować, ale przychodząc do firmy miał Pan swoją wizję. Czy może Pan w tym procesie liczyć na zaufanie i wsparcie rolników, współwłaścicieli spółdzielni i załogi zakładu?
Wiele, jeśli nie wszystkie inwestycje, powstały przy akceptacji i zrozumieniu rolników i pracowników. Od kilkunastu lat jesteśmy jednym wielkim placem budowy. Wykorzystujemy do maksimum środki europejskie dystrybuowane przy fachowej pomocy urzędników z ARiMR. Bez tych środków praktycznie nie bylibyśmy w stanie zrealizować żadnej znaczącej inwestycji.
Mam nadzieję, ufam i głęboko w to wierzę, że realizowana wizja rozwoju firmy, te już zrealizowane inwestycje i te będące w trakcie realizacji, przyczynią się do umocnienia pozycji Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Kosowie Lackim i zabezpieczą jej funkcjonowanie na długie lata.
Dziękuję za rozmowę.
Janusz Górski

