E. Leclerc Turystyczna, Lublin: Masło dominuje na półce z tłuszczami

Janusz Górski
Forum Mleczarskie Handel 3/2026 (135)
Krzysztof Litwin
© e.leclerc

 

 

 

Rozmowa z Krzysztofem Litwinem,

kierownikiem działu nabiał w E. Leclerc Turystyczna, Lublin


Janusz Górski: Nabiał należy do czołowych kategorii zakupowych w koszyku. Czy Pana zdaniem nabiał nadal jest kategorią rosnącą pod względem wolumenowym i wartościowym? Czy sprzedaż u Pana na półce to potwierdza?

Krzysztof Litwin: Nabiał jako jedna z podstawowych kategorii spożywczych jest oczywiście głównym filarem każdego sklepu. Nasze dane dotyczące sprzedaży potwierdzają, że jest to bardzo silna, lecz dość stabilna kategoria pod względem sprzedawanych ilości. Wartościowo jednak odnotowywane są wzrosty.

Z czego to wynika?

Silna pozycja nabiału pośród innych kategorii wynika między innymi z tego, że jest podstawą praktycznie każdego posiłku w każdym gospodarstwie domowym. Jednym z powodów jest również specyfika produktów – większość z nich zużywamy zazwyczaj od razu po otwarciu, gdzie np. produkty spożywcze suche wystarczają nam na kilka dni bądź tygodni. Dzięki temu regularnie odwiedzamy dział z nabiałem lub robimy spory zapas na kilka dni. 

Jeśli chodzi o kwestie wartości sprzedaży, to wzrosty odnotowywane są przede wszystkim dzięki inflacji i rosnącym kosztom produkcji, a także wskutek rosnącej popularności droższych wariantów produktów takich jak margaryny funkcjonalne czy produkty wysokobiałkowe.

Pomówmy o trendach rynkowych. W rozmowach z profesjonalistami wybrzmiewa od kilku lat niegasnące zainteresowanie produktami z wysokowartościowym białkiem. Czy Pana zdaniem ten trend dalej się umacnia? Jakie grupy produktowe w największym stopniu korzystają na tym trendzie? Jak zachowują się klienci Pana sklepu?

Od kilku lat zauważalny jest zdecydowany wzrost zainteresowania produktami z wysoką zawartością białka, który cały czas postępuje. Potwierdzają to producenci, wręcz zasypując nas przeróżnymi nowościami czy to wysokobiałkowymi, czy to ze zmniejszoną ilością cukru bądź tłuszczu. Dzięki popularyzacji zdrowego trybu życia i zrównoważonego odżywiania w mediach społecznościowych dostrzegalna jest coraz większa świadomość wśród konsumentów na tematy szkodliwości czy pozytywnego wpływu poszczególnych składników w produktach, które spożywamy na co dzień. Największym zainteresowaniem cieszą się oczywiście przeróżne desery i jogurty, w tym pitne. Dzięki swoim składom są chętnie wybieraną alternatywą dla tradycyjnych słodkich przekąsek nabiałowych. Sam osobiście często wolę wybrać proteinowy pudding czy jogurt zamiast tradycyjnego jogurtu smakowego naładowanego cukrem. 

Wejdźmy w niuanse: w jakim kierunku idą konsumenci? Czy częściej wybierają produkty fermentowane naturalne czy owocowe? Twarogi tradycyjne czy pakowane w nowoczesne, plastikowe klinki? Sery w blokach i kostkach czy w plastrach? Sery typu holenderskiego czy bardziej sery z dziurami?

Uważam, że nie ma jednego, dominującego kierunku. Każdy z wymienionych przez Pana rodzajów produktów ma swoich zwolenników, czy to ze względów zdrowotnych, smakowych czy ze względu na wygodę. Zarówno tradycyjny smak twarogu w folii, jak i wygoda opakowania typu klinek cieszą się podobnym zainteresowaniem, tak samo jak tańsze sery holenderskie typu gouda czy edamski, ale i droższe sery typu szwajcarskiego o intensywniejszym smaku.

Jak zmienia się zainteresowanie produktami roślinnymi analogicznymi wobec wyrobów mleczarskich?

Jak wspomniałem wcześniej, coraz większa świadomość ludzi dotycząca zdrowego odżywiania sprawia, że produkty roślinne są powoli rosnącą kategorią. Coraz więcej klientów, szczególnie starszych, decyduje się na miks tłuszczów roślinnych zamiast masła, szczególnie tych wzbogaconych o różne dodatki obniżające cholesterol. Mimo wszystko dominacja masła jest na tyle duża, że ciężko będzie je zdetronizować w kategorii tłuszczów mlecznych, szczególnie że można zauważyć malejące zainteresowanie margarynami do pieczenia i smażenia na rzecz właśnie masła. W moich rozmowach z klientami często powtarzają się deklaracje porzucenia margaryn na rzecz masła i zapewnienia o zamiłowaniu do masła. Pogardliwie nazywa się przy tym tłuszcze roślinne „smarowidłami”. Ale produkty roślinne to również produkty vege. Z roku na rok widzimy skromne wzrosty sprzedaży produktów z tym dopiskiem, poszerzamy nasz asortyment o kolejne indeksy, lecz dalej jest to bardzo niszowa kategoria.

Które nowości mleczarskie wprowadzone na półki sklepów E. Leclerc w Lublinie na Turystycznej szczególnie przypadły konsumentom do gustu?

Wśród nowości największym sukcesem w naszym sklepie cieszą się przede wszystkim nowe smaki najpopularniejszych i dobrze znanych jogurtów typu skyr i nowe smaki Müllermilch. Te ostatnie mają swoją rzeszę fanów oraz – można powiedzieć – kolekcjonerów dzięki szerokiej gamie wariantów oraz limitowanym edycjom. Zauważamy również zwiększone zainteresowanie wszelkimi nowościami typu „posiłek w butelce”.

Czy otrzymuje Pan nasz magazyn? Jaką funkcję pełni on w Pana pracy? Co chciałby Pan w nim przeczytać dodatkowo, prócz tego, co w nim publikujemy? 

Tak, oczywiście. Otrzymuję Państwa magazyn regularnie. W mojej pracy pełni on różne funkcje. Dzięki niemu między innymi poznaję opinie osób z branży na temat obecnej sytuacji na rynku i panujących trendów oraz kierunku, w jakim podąża nabiał. Dzięki niemu również odkrywam nowości oraz różne ciekawe produkty, które nie były dotąd dostępne w naszym sklepie.

 

Dziękuję za rozmowę
Janusz Górski

Zobacz także