Skierniewice (OSM): Mozzarella ma duży potencjał

Rozmowa z Michałem Dąbrowskim,
prezesem zarządu mleczarni Skierniewice (OSM)
Janusz Górski: Panie Prezesie, trwa pierwszy poważny kryzys na rynkach mleczarskich od czasu, kiedy w kwietniu 2025 r. objął Pan stanowisko prezesa zarządu mleczarni Skierniewice (OSM). Jak ocenia Pan ten okres i jak przeszła go spółdzielnia?
Michał Dąbrowski: Funkcję prezesa zarządu Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Skierniewicach objąłem w kwietniu 2025 roku. Pierwsza połowa roku była dla branży mleczarskiej okresem względnej stabilizacji, który wykorzystaliśmy na uporządkowanie kluczowych obszarów działalności firmy. Skupiliśmy się na wyznaczeniu kierunków rozwoju, przeglądzie asortymentu, analizie zdolności produkcyjnych oraz odbudowie relacji z partnerami eksportowymi. Już w sierpniu pojawiły się jednak pierwsze sygnały kryzysu, z którym rynek mierzy się do dziś. Mimo trudnego otoczenia nie zmieniamy strategii. Zmieniamy sposób dojścia do celu, ale sam cel pozostaje ten sam.
Ostatnie miesiące przyniosły koncepcję zmiany logotypu, opakowań na bardziej nowoczesne oraz znaczące decyzje inwestycyjne zwiększające potencjał produkcyjny. Proszę powiedzieć, co udało się wdrożyć.
Podjęliśmy decyzję o odświeżeniu logotypu bez jego całkowitej przebudowy. Usunięcie oznaczenia „OSM” jest spójne z kierunkiem rozwoju, który obraliśmy. Mleko i serwatka w proszku trafiają dziś nie tylko na rynki europejskie, ale również do odbiorców na całym świecie. Ser mozzarella i masło dostarczamy nie tylko w Polsce, ale także na rynki europejskie. Skup mleka prowadzimy w promieniu 100 km, a zakup mleka – głównie do produkcji proszków mlecznych – obejmuje cały kraj. Nasza działalność już dawno wykroczyła poza lokalność czy okręgowość.
Jeśli chodzi o inwestycje, uruchomiliśmy nową instalację fotowoltaiczną oraz linię pakującą w opakowania typu doypack firmy PFM. Dzięki tej inwestycji poszerzyliśmy ofertę i zwiększyliśmy produkcję sera mozzarella mini, a także wprowadziliśmy nowości przekąskowe, takie jak wędzone Ovoletti. Czekamy jeszcze na uruchomienie nowej linii do produkcji sera mozzarella, realizowanej wspólnie z firmą GEA. Inwestycja ta pozwoli nam zwiększyć zdolności produkcyjne do około 400 ton miesięcznie.
W portfolio spółdzielni pojawiły się mozzarella wysokoproteinowa, light i bio, opakowania typu doypack i kuweta. Jak ma wyglądać docelowo struktura sprzedaży?
Nasza działalność opiera się dziś na trzech filarach: proszkach mlecznych, maśle i serze mozzarella. W każdej z tych kategorii szukamy nowych rynków zbytu i nowych możliwości rozwoju. Szczególną uwagę koncentrujemy na mozzarelli, bo to segment o dużym potencjale i bardzo dobrych perspektywach. Chcemy pokazać, że polska mozzarella może skutecznie konkurować z produktami importowanymi – nie tylko ceną, ale przede wszystkim jakością. Dlatego rozwijamy całą linię produktową, zarówno pod względem receptur, jak i spójnej identyfikacji wizualnej.
Do sprzedaży trafiła już pełna linia mozzarelli 125 g w zalewie: Classic, Light, Bez Laktozy, Bio i High Protein. Rozszerzyliśmy także ofertę o mozzarellę mini w doypacku, sery Ovoletti naturalny i wędzony oraz mozzarellę na grilla. Wkrótce wprowadzimy również Mozzarellę 125 g Fior di Latte, a ta linia będzie dalej rozwijana. Widzimy też duży potencjał w segmencie przekąskowym, dlatego tworzymy linię D’Oro. Jednocześnie rozwijamy sprzedaż we wszystkich kluczowych kanałach – od eksportu, przez hurt, po sieci handlowe i HoReCa. Szczególnie ważny jest dla nas kanał HoReCa, w którym nadal notujemy wzrosty. Naszym celem jest nie tylko zwiększanie produkcji, ale również budowanie coraz silniejszej pozycji marki Skierniewice na rynku detalicznym.
Jak ocenia Pan bieżącą sytuację w skupie surowca oraz ożywienie cenowe w kategorii proszków? Czy jesteśmy świadkami większej zmiany i odwrócenia trendu najpierw spadkowego, a później horyzontalnego na cenowym dnie? Czy przyszedł czas wzrostów, biorąc pod uwagę niedawne doniesienia o nadprodukcji?
Od jesieni ubiegłego roku obserwowaliśmy bardzo silne spadki cen praktycznie we wszystkich kategoriach produktowych. To przełożyło się również na ceny mleka w skupie – w naszym przypadku średnia cena spadła z 2,25 zł netto do 1,87 zł netto. Dziś największym wyzwaniem pozostaje bardzo niska cena masła, gdzie nadal nie widać wyraźnego odbicia. Cena mozzarelli po jesiennych spadkach ustabilizowała się, natomiast odtłuszczone mleko w proszku utrzymuje poziomy osiągnięte po lutowych wzrostach. Bardzo mocny pozostaje również rynek serwatki w proszku, gdzie mimo wysokich cen nadal widoczny jest popyt. Jednocześnie cała Europa mierzy się z nadprodukcją, dlatego kluczowe staje się aktywne poszukiwanie nowych rynków zbytu. Liczymy, że poprawa sytuacji w segmencie proszków przełoży się z czasem również na inne kategorie, w tym na masło.
Dziękuję za rozmowę
Janusz Górski

